FANDOM


Metro – 12. odcinek serialu Scooby-Doo Shorts.

TreśćEdytuj

Po czołówceEdytuj

W Kryształowym Zdroju wybudowano metro, które łączy miasto z kilkoma wielkimi aglomeracjami. Burmistrz Nettles zaprosiła młodocianych detektywów na przejażdżkę inauguracyjną. Pojazd linii metra był nowoczesny, jednak miał w sobie styl dawnych lat. Był bardzo luksusowy i zniewagą byłoby zostawienie najmniejszej plamki na siedzeniu. Zresztą wszyscy uczestniczący w ceremonii otwarcia byli ubrani glamour, więc całość wyglądała jak Orient Express.

- Bardzo się cieszę, że udało wam się wygospodarować czas na przejażdżkę. - Podziękowała detektywom Janet. - W czasie jej trwania chcemy pokazać wszystkim mieszkańcom wygodę i genialny system zabezpieczeń. Tu można czuć się bezpiecznie.

- Nie ma sprawy, pani burmistrz. - Odparła Daphne.

- Dla nas jest to zaszczyt i nie bylibyśmy w stanie odmówić przyjścia. - Dokończyła Velma.

Nadeszła pora otwarcia metra. Janet przecięła wstęgę, wygłaszając uprzednio stosowną przemowę i jako pierwsza wsiadła do pojazdu linii metra. Kolejni pasażerowie wsiadali, aż w końcu wsiedli i detektywi. Wszyscy zajęli miejsca i upewnili się, że jest bezpiecznie. Pojazd ruszył.

- Rany, Scooby! - Wyłożył się na rozkładanym fotelu Kudłaty. - Tu jest bosko, po prostu the best!

- I bezpiecznie. Superbezpiecznie! - Dodał pies.

Nagle dało się słyszeć przerażający pisk kół o tory. Światła zaczęły migotać, aż w końcu żarówki zaczęły wybuchać. Pasażerowie byli przerażeni i biegali wte i wewte, chociaż nie powinni. Pojazd raz hamował, raz rozpędzał się do niesamowitych wartości. Nikt nie mógł wierzyć, że to się dzieje naprawdę... i że ktokolwiek to przetrwa. Janet nerwowo podbiegła do drzwi do kabiny maszynisty, ale były one zatrzaśnięte.

- Panie Swartzky! Jest tam pan? - Krzyczała z przerażeniem pani burmistrz, usiłując otworzyć drzwi. Bezskutecznie.

Nagle Janet upadła na podłogę, a przed nią pojawiła się biała zjawa emitująca białe światło. Wyglądało to jak prześcieradło narzucone na balon z otworami na oczy i gębę, jednak to było coś straszniejszego, co zaczęło się śmiać.

- Boże, nie! - Krzyknęła Janet, gdy widmo rzuciło się na nią.

- Zostaw ją ty upiorze! - Nadbiegł Fred i nadepnął na upiora. Ten... zaczął tryskać iskrami.

- Spokojnie pani burmistrz, to tylko dron! - Rzekł Fred pomagając wstać kobiecie. - Zresztą niedziałający dron. Macie tu jakieś narzędzia?

- No przecież, narzędzia! - Krzyknęła Janet. - Mamy łoma!

Kobieta pobiegła do skrytki na końcu pojazdu i wyciągnęła z niej łoma. Fred pochwycił narzędzie i pobiegł do kabiny maszynisty. Drzwi wciąż były zamknięte, jednak chłopak miał łoma. Z jego pomocą wyrwał drzwi z zawiasów, i jego oczy ujrzały nieprzytomnego konduktora Swartzkiego i postać w fioletowej pelerynie próbującą wyłamać ręczny hamulec. Fred pochwycił tą postać za szyję.

- Czy to nie ty, ten idiota w fioletowym fartuchu, czyli Chichrotacz! - Krzyknął ze złością Fred.

- Och, jak to miło cię znowu zobaczyć. Wygląda na to, że to nasze pierwsze spotkanie od dawna, a zarazem ostatnie w życiu! Chi chi chi! - Krzyknął Chichrotacz.

Fred wiedząc, że to ostatnia chwila spróbował zdjąć kaptur przestępcy, jednak ten wymigał się z jego uścisku i wyrwał ręczny hamulec. Pojazd wciąż się rozpędzał. Chichrotacz rzucił urywkiem hamulca w szybę i wyskoczył z pojazdu na ścianę metra. Fred nie miał co już zrobić - wszystkie panele były zniszczone, hamulec też... zakręt za następną stacją metra był już pewną śmiercią... Chłopak miał już czarno przed oczami...

Gdy nagle znalazł się cały oblepiony różową gumą balonową. Pojazd stał.

- Co?! - Zdziwił się Fred.

Pasażerowie wychodzili z pojazdu. Na stacji metra była straż pożarna oraz pogotowie.

- Co tu się stało? - Spytał, wybiegając z pojazdu Fred.

- Ja ci wytłumaczę... - Do Freda podszedł mężczyzna.

- Tata... ? - Spytał Fred. Rzeczywiście, był to Brad Chiles i jego żona, Judy.

- Tak synu. Do stacji kontrolnej dotarły sygnały o błędach w maszynie. Media od razu zaczęły rozprzestrzeniać informacje o tym, że pasażerowie zginą. My z żoną szybko zareagowaliśmy i wzięliśmy nasze ulubione rzeczy do budowy pułapek. Dojechaliśmy do stacji i między dwoma słupami, pomiędzy którymi biegła linia metra rozwiesiliśmy grubą warstwę balonówy, by pojazd się zatrzymał.

- Zadzwoniliśmy po straż i pogotowie z informacją. Ci przyjechali pomóc i nam, i rannym. - Dodała Judy.

- Dzięki, Judy. - Odparł Brad.

- Nie ma za co, Brad! - Odparła Judy.

- Jednak kto i co mogło spowodować ten horror? - Spytała Janet.

- Wiem co, ale jeszcze nie wiem, kto... - Odparł tajemniczo Fred.

PostacieEdytuj

Tajemnicza SpółkaEdytuj

InniEdytuj

  • Chichrotacz - Krzysztof Szczepaniak
  • Janet Nettles - Agnieszka Kunikowska
  • Brad Chiles - Krzysztof Banaszyk
  • Judy Reeves - Monika Kwiatkowska-Dejczer
  • Konduktor Swartzky - postać nie mówi


Odcinki serialu Scooby-Doo Shorts
Seria pierwsza: BiegEskapadaSalonPoszlakaPułapkaKinoPismoSklepolandiaPoleBudowaKolęda

Seria druga: MetroGościeBractwoOpiekaSensInformatykaBrodaFabryka szczęściaFociaHomośKarnawał