Fandom

Fanowska Wiki Scooby-Doo

Tajemnicza Spółka na tropie/Rozdział 2

< Tajemnicza Spółka na tropie

122strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Rozdział 2 – Ojoj...

Kudłaty już od piętnastu minut krążył między salonem, gdzie siedzieli Scooby, Fred i Daphne, a werandą, z której wypatrywał przybycia Velmy.

– Coś musiało jej się stać – oznajmił nerwowo, po raz n-ty wchodząc do salonu. – Kiedy mówiła, że trochę się spóźni, myślałem, że to będzie najwyżej piętnaście minut, a nie czterdzieści pięć!

– O ile zwykle uważam cię za panikarza, o tyle tym razem całkowicie się z tobą zgadzam. To do niej zupełnie niepodobne – zauważyła Daphne.

– Może po prostu była tak zajęta, że zapomniała o imprezie? – podsunął Fred.

– Miejmy nadzieję, że tylko dlatego jeszcze się nie zjawiła – odparł ponuro Kudłaty. – Jak ją znam, to równie dobrze mogła zapomnieć o jedzeniu i zemdleć z głodu.

– Nawet tak nie mów! – zdenerwowała się Daphne.

– Uspokójcie się oboje – Fred instynktownie wszedł w rolę szefa. – Trzeba do niej pojechać i sprawdzić, co się stało.

– Racja. Chodźcie za mną – Kudłaty wziął ze stolika kluczyki od samochodu i poprowadził przyjaciół do garażu.

– Nasz Wehikuł! – ucieszył się Fred. – Myślałem, że oddaliście go na złom!

– Nie – Scooby pokręcił głową. – Tylko tłochę go ułepszyłiśmy.

– Wskakujcie – powiedział Kudłaty, otwierając drzwiczki. – Aha, Fred, nie gniewaj się, ale tym razem to ja poprowadzę.

– Nie ma sprawy.

– Ruszaj wreszcie! – zażądała zniecierpliwiona Daphne.

Pięć minut później Fred pukał już do drzwi mieszkania Velmy.

– Velmo! Velmo, jesteś tam? Velmo! – wołał.

– Zaczynam się bać, że wykrakałem – powiedział zdenerwowany Kudłaty.

Daphne obróciła klamkę i bez problemu otworzyła drzwi.

– Velmo! Gdzie jesteś? Odezwij się! – zawołała, wchodząc do przedpokoju.

Nikt się nie odezwał.

– Dziwne – Fred zmarszczył brwi. – To do niej niepodobne, żeby wyjść i nie zamknąć drzwi.

– Może poszła wynieść śmieci albo śpi? – zasugerował Kudłaty.

W kuchni przyjaciele znaleźli kubeł pełen śmieci i mnóstwo nieumytych naczyń w zlewie. W sypialni natomiast zastali kompletne pobojowisko. Przewrócony stolik, stłuczona nocna lampka, rozrzucone książki, ubrania i kosmetyki...

– O, mamciu... Co tu się stało? – przerażona Daphne zakryła usta dłońmi.

– To śłady wałki – orzekł Scooby.

– Walki? – powtórzył Fred. Scooby kiwnął głową.

W tym momencie zadzwoniła komórka Kudłatego.

– Halo? – rzucił niecierpliwie Kudłaty. – Nie teraz, Robik... Że co? Zaczekaj – przełączył na głośnik. – W porządku, możesz mówić.

– Właśnie otrzymałem pilną wiadomość od wuja Alberta – oznajmił Robik. – Wuj mówi, że docent Phibes kazał pewnej młodej, genialnej badaczce rozpracować tajną nanoformułę, żeby mógł przejąć władzę nad światem. Wskazówki dojazdu do kryjówki docenta Phibesa prześlę do autopilota w Wehikule Tajemnic.

– Rozumiem – odparł Kudłaty. – Czy wujek Albert powiedział coś jeszcze?

– Nie. To wszystko, paniczu Kudłaty.

– Dobrze. Dziękuję ci – po tych słowach Kudłaty rozłączył się.

– Podsumujmy: zbir próbujący przejąć władzę nad światem, tajna nanoformuła, genialna dziewczyna... – wyliczał Fred.

– A poza tym niezamknięte drzwi od mieszkania Velmy, bałagan w kuchni i ślady walki w sypialni – dodała Daphne. – To może oznaczać tylko jedno. Ten łotr porwał Velmę!

Na chwilę zapadła kompletna cisza.

– Ojoj... - powiedział w końcu Scooby.


← Rozdział 1Rozdział 3 →

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki