FANDOM


Tsunami, ocena Scooby'ego
Informacje
Nazwa Tsunami, ocena Scooby'ego
Wielkość Kolosalny
Kolor skóry Wodny (bo jest z wody)
Prawdziwa tożsamość Scooby -Duch (To jego wcielenie)
Występy Scooby-Duch rozdział 2

Rozdział 2 Z więzienia wychodzi stary druh, potwora złapie co za zuch

Perspektywa Scooby'egoEdytuj

- Kudłaty nie bój się - próbowałem go przekonać - to mój duch.

- Nie żartuj, Scooby, nie jestem twoim duchem - odezwał się Scooby-Duch (sam wymyśliłem tę nazwę).

Duch powiedział, że wyśle do nas potwora którego się najbardziej boimy (ja sam bałem się Kojotołaka, tego pół wilkołaka pół kojota, którzy miał to drewno do halucynacji zbiorowych). Ja i Kudłaty zostawiliśmy czarodzieja (a jednak prawdziwego!) na pastwę Scooby-Ducha, a sami pobiegliśmy do Wehikułu Tajemnic, ale czekała nas niemiła (jak zwykle) niespodzianka. Całe miasto zostało zalane, a na dokładkę nie było tam nikogo oprócz Freda Chilesa (Jonesa).

Perspektywa Flim FlamaEdytuj

W więzieniuEdytuj

- Witam w moim konkursie na najlepszą ucieczkę z więzienia! - zagadałem strażnika, który zobaczył, że wyszedłem z celi - jakbym uciekał, to co pan by polecił?

- Pobiec wzdłuż korytarza do wyjścia... I poprosić, żebym został w celi - odpowiedział zmieszany.

- Mogę spróbować? - spytałem - Pewnie nie zrobiem (specjalnie z błędem ortograficznym) błędów.

Nie czekając na odpowiedź pobiegłem do drzwi, ale strażnik się w końcu ocknął i wezwał ochronę. Byłem zgubiony.

Ale nagle zerwało się tsunami i zalało ochronę! Tak się "skończyło" moje dożywocie.

Na wolnościEdytuj

"Cóż, jestem wolny, ale co teraz pocznę?" - to pytanie dręczyło mnie, bo co można robić po ucieczce z więzienia? Gdy szedłem sobie przez miasto zobaczyłem potwora całego z wody i Kudłatego, który mnie rozpoznał.

- Scooby patrz to Flim Flam! Ten gościu, który siedzi w więzieniu!

- Jestem na wolności! - obudziłem się - a poza tym byliśmy kumplami!

Jednak nic nie zrozumieli, ja też nie rozumiałem, gdzie są Daphne i Velma, i co to za typek w dziwnej apaszce (To jakaś moda?) przywiązującego Kudłosa (spoko ksywa ksywy) do maszyny, która na 100 procent zaraz się rozwali. Pojawił się potwór cały z wody, a jak mówiłem maszyna (do wyrzucania cywilów w potwory) się rozwaliła i wywaliła Kudłatego w potwora. Ku mojemu zdziwieniu potwór się rozwalił i to z pewnością.

NIE KONIEC SERII, ALE KONIEC ROZDZIAŁU